FANDOM


- Ała! – ryknął przeraźliwie Cross – To przecież boli! Aj, tak bardzo boli!

- Nie przesadzaj – mruknęła Strange.

- Ale kiedy to tak bardzo boli… Nigdy nie czułaś takiego bólu, jak ja teraz!

- Cross… - zaczęła Lobo – zachowujesz się jak małe dziecko.

- Bo to boli! – krzyczał dalej Cross.

- Hah! – zaśmiała się Nieogarnięta – Ależ z ciebie twardziel…

- Ała!!!

- Nie ruszaj się – warknęła Insanity – nie będzie bolało.

Cross ponownie ryknął, a jego krzyk rozniósł się echem po okolicy. Na całe szczęście sąsiedzi Sweet już się przyzwyczaili do wybuchów, wrzasków i innych dziwnych dźwięków, które zdradzałyby dość ciekawe zajęcia grupki przyjaciół.

- Dajcie mi umrzeć… - mruknął Cross.

- Okey – odpowiedział Serek z uśmiechem i wyciągnął z kieszeni niewielki scyzoryk.

- Dobra, dobra – mruknęła Vellox i poczłapał do Serka – Oddaj.

- Nie. – odpowiedział smok i schował scyzoryk za plecy.

- Oddaj, bo jeszcze komuś zrobisz krzywdę.

- Nie.

- Tak.

- Nie.

- Oddawaj! – ryknęła Vellox i rzuciła się na Serka.

Przez chwilę tarzali się po podłodze. Od samego początku widać było, kto wygra tę walkę. Wszyscy stanęli naokoło i dopingowali swoich faworytów. Niestety okrzyki radości przerwał ryk Crossa. Wszyscy więc spojrzeli na chłopaka, który wił się z bólu.

- Dlaczego mi to zrobiliście? – wymamrotał.

- My? – spytała Strange – Przecież my nic ci nie zrobiliśmy.

- Właśnie – wtrącił się Dizzy – Sam wbiegłeś na kaktusy.

- Ale kto NORMALNY wykopuje dół i sadzi w nim kilkaset kaktusów?! – krzyknął Cross, a Ins wyjęła z jego pleców kolejną igłę.

- Czy ty chcesz powiedzieć, że jestem nienormalna? – warknęła Sweet.

- Tak – odpowiedział wściekły Cross – Właśnie tak uważam.

Sweet zmrużyła oczy i zmierzyła Crossa lodowatym spojrzeniem. Po chwili na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech i ze śmiechem podbiegła do chłopaka. Ignorując igły, mocno przytuliła jęczącego z bólu przyjaciela.

- Dziękuję, że tak uważasz – pisnęła.

- Ała! Puszczaj! – ryczał.

W tym samym momencie usłyszeli trzask drzwi. Wkurzony Kem poczłapał powoli do salonu i usiadł wygodnie na fotelu. Włączył telewizor i zaczął zajadać się chrupkami. Wszyscy śledzili go wzrokiem.

- A temu co znowu? – spytał Dizzy.

- Chyba nadal strzela focha o ten proszek… - odpowiedział Serek.

- Hey, to była całkiem niezła zabawa – powiedziała Hajs z uśmiechem.

- Jemu się chyba nie spodobała – odpowiedziała Insanity.

- Ojć, no trudno – jęknęła Hajs i podbiegła do obrażonego Kema – Co z Liu? Zgodził się?

Kem odwrócił głowę w drugą stronę i prychnął. Spojrzał lekceważąco na Nieogarniętą i chrząknął głośno.

- Nieogarko – zaczął – Powiedz pannie „całkiem niezła zabawa”, że ten marny crap nie chce z nami współpracować.

- Hajs, Kem mówi, że ten marny crap nie chce z nami współpracować.

Bananowa przewróciła oczami i warknęła. Spojrzała na Kema i pyrgła go patykiem.

- Serio będziesz się jeszcze obrażał? – spytała – Przecież nie wiedziałam, że jak się zmiesza kilka proszków z tym białym, to będziesz się przytulał do Liu.

- Dlatego nikomu nie daję swoich proszków – powiedziała stanowczo Strange.

- Swoją drogą to wszystko słodziutko wyglądało – powiedziała z uśmiechem Sweet.

- Nom – odpowiedziała Hajs – Całkiem kawaii… Lel, Kem. Idź i przekonaj Homicidala, żeby nam pomógł, okey? Może ci się uda.

- Nieogarko – zaczął Kem – Przekaż pannie „całkiem kawaii”, że ten marny crap nie będzie się nas słuchać.

- Hajs, Kem mówi, że Liu nie będzie nam pomagał…

- Tak, wiem Nieogarko – przerwała jej Bananowa – Słyszałam. W takim razie powiedz panu „wielki foch”, że tylko Liu może nam pomóc.

- Kem, Hajs mówi, że tylko Liu może nam pomóc.

- No to powiedz jej, że nam nie pomoże.

- Kem mówi, że Liu nam nie pomoże – powiedziała Nieogarnięta.

- No to spytaj się go, dlaczego?

- Hajs się pyta…

- Odpowiedz jej, bo tak.

- Kem mówi, że…

- Powiedz mu, że „bo tak” to nie jest odpowiedź – warknęła Hajs.

- Hajs mówi…

- Powiedz, że owszem, jest to odpowiedź – mruknął Kem.

- Kem mówi…

- Spytaj się go znowu o to samo.

- Hajs się…

- Powiedz, że już jej odpowiedziałem.

- Kem już… - zaczęła Nieogarka, która zaczynała już nie nadążać z informacjami, które miała przekazać.

- Powiedz, że zachowuje się jak dziecko.

- Kem, zachowujesz…

- To ona zachowuje się jak dziecko – krzyknął Kem i wstał z fotela

- Kem mówi…

- Bo jestem dzieckiem – odkrzyknęła Hajs i również się wyprostowała.

- Hajs mówi…

- To może czas, żebyś wydoroślała? – warknął Kemsyt.

- Meh… - warknęła Nieogarka – rzucam tą robotę.

- To ty wydoroślej! – ryknęła Bananowa.

- To nie ja robię głupie i niedojrzałe kawały znajomym!

- Oj, przytuliłeś się raz do Homicidala, wielkie mi halo! – warknęła dziewczynka i skrzyżowała ręce.

- Raz? – spytał Kem z niedowierzaniem – Raz? Czy to wygląda ci na „raz”? – spytał i pokazał plik zdjęć, które zrobił wcześniej Cross.

- Hyhy – zaśmiała się Bananowa – Całkiem kawaii.

- Kawaii?! – krzyknął Kem – To nie jest kawaii!

- Przesadzasz!

- Nie przesadzam, tylko ty…

- Przestańcie! – ryknęła Ins i rzuciła poduszką w Sweet.

- Za co? – spytała Sweet.

- Tak se – odpowiedziała Ins – Kem, gadałeś z Liu?

- Tak. – mruknął Kem.

- I co? – spytał Serek.

- Nie pomoże nam.

- Dlaczego? – spytała Vellox.

- Bo właśnie zwiał przez okno.

Wszyscy podbiegli do okna w salonie i przyglądali się uciekającemu Liu, który wciąż ubrany był w koci strój.

- Czemu wcześniej nam nie powiedziałeś? – spytała Salai.

- Bo się nie pytaliście? – odpowiedział wciąż fochnięty Kem.

- Co za idiota zostawił otwarte okno? – wrzasnęła Nowa.

- Hyhy – zaśmiał się sztucznie Dizzy – Chciałem tylko przewietrzyć…

Wszyscy w tym samym czasie zrobili masowego face palma.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki